sobota, 7 czerwca 2014

rozdział 12

Przez około 10 minut od wyjścia z domu Łopuszyńskiej szli przed siebie nawet na siebie nie zerkając, nie wspominając o jakichkolwiek słowach czy porozumiewawczych gestach. Zwyczajny spacer. Nigdy nic w ich otoczeniu nie było tak normalne-to było aż nienormalne. Maslow nerwowo skubał kawałek swojego płaszcza, a partnerka obok nie robiła nic ciekawszego. Nagle ni stąd ni zowąd z lasu wyskoczył wesoły, mały piesek a za nim pędził przystojny blondyn.
-Jaśmina stój!-pędził krzycząc za sunią. Gdy w kocu ją dogonił i zapiął na smycz kątek oka zauważył dwójkę naszych bohaterów.
-Nie wierzę! Maja?!-spytał uradowany. Rozłożył ręce ze zdziwienia. Oczywiście objęcia nie pozostały puste, ponieważ jak się domyślacie,brunetka wpadła w nie niczym wicher zostawiając za sobą skołowanego i jak zwykle nierozgarniętego bruneta.
-Jejku, to prawie 3 lata!-przytuliła go, po czym zarumieniła się pojmując niezręczność sytuacji i opuściła jego ramiona cofając się do Jamesa.
-Hey, I'm James Maslow. And you?-mężczyzna wystawił do niego dłoń.
-I'm Lucas Grey. It's nice to meet you-odpowiedział mu blondyn. Po tych słowach zapadła niezręczna cisza. Po chwili brunetka odezwała się po angielsku:
-Skończyłeś już uczelnię?-spytała wciąż nie zmniejszając ilość okazywanego entuzjazmu po spotkaniu.
-Tak, dokładnie. A teraz załatwiłem sobie pracę w ....tam dara dam..........Los Angeles!-wykrzyknął uradowany.
-Co za zbieg okoliczności! My też tam mieszkamy.-ilość entuzjazmu Mai aż palił. James poczuł się odrobinę zazdrosny.
-A właśnie, co ty tu robisz? Czyżbyś.....-zaczął poważnie, po czym widząc minę Jamesa zaśmiał się gromko.
-Rodzice mieli wypadek...są w śpiączce-przełknęła głośno ślinę, a blondyn, ku udręce Maslowa objął ją ramieniem.-Teraz zabieramy Lili do LA. -spojrzała sympatycznym wzrokiem na Jamesa.
-Od kiedy ty jesteś mężatką?-spytał zdziwiony, na co James zaczął nerwowo chichotać.
-Ja nic o tym nie wiem...-zaczął brunet, czym doszczętnie zaskoczył blondyna.
-Mieszkacie razem bez ślubu?!-wykrzyknął zdumiony Lucas.
-Tam wszystko jest inne.....A właśnie, kiedy wylatujesz?-spytała zaciekawiona brunetka badając każdy element, jaki się w nim zmienił. Był jeszcze bardziej umięśniony, miał już dłuższe włosy, ale jego oczy wciąż były roześmiane i pełne życia.
-Bodajże za tydzień.
-Chyba lecimy tym samym samolotem...Tam to dopiero można się modlić o przetrwanie-zaśmiał się nerwowo James.-Może wpadniesz do nas jutro na kawę?
-Chętnie, tylko muszę po południu jechać do urzędu....A może piknik o 16:00? Lili uwielbia Jaśminkę-mrugnął do Mai, co nie uszło uwadze Jamesa.
-Dobrze-przytuliła go na do widzenia, po czym każdy ruszył w swoim kierunku.
-Kto to?-spytał Maslow patrząc na uradowane oczy partnerki.
-.....Przyjaciel.-dodała po dłuższej chwili co zaniepokoiło bruneta. Do domu weszła w świetnym nastroju, za to on pełen podejrzliwości....

8 komentarzy:

  1. Wiesz co Ci powiem.... Masz zajebisty blog super opowiadanie. Oczywiście obs. Jak to ja mam w zwyczaju przeczytałam wszystkie 12 rozdziałów i uwierz mi masz talent do pisania. Normalnie tak mnie wciągnęło, że aż szkoda że niema dalej. :) Zakochałam się i jeszcze przy okazji zapraszam do siebie mam podobna tematykę ale mało podobne jeśli jesteś zaciekawiona to wejdź na moje blogi na jednym już byłaś i serdecznie zapraszam na dwa pozostałe
    http://mysterious-angel-story.blogspot.com
    http://gumycollie.blogspot.com/
    http://angels-moon-blue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. "Mieszkacie razem bez ślubu?" - jedno proste zdanie, a w pełni określiło jaki ten chłopak ma stosunek do całej sprawy. Na razie lubię Lucasa. Wydaje się bardzo sympatyczny. Przynajmniej na razie. Na pewno nie jest jej byłym. Powitanie było za śmiałe. Krótko, więc szybko poszło. Czekam na nn! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, ten Lucas to spoko jest XD Ale znając Ciebie, to on coś namiesza w związku Jamesa i Mai ;p Czekam niecierpliwie na nn ;**

    PS: Uda się więcej pisać w rozdziałach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namiesza, spójrz w bohaterach przy jego opisie.
      A co do długości rozdziałów niestety nie, piszę je w szkolnej bibliotece, bo mam karę i jestem na "illegalu". Mam nadzieję, że w najbliższym czasie pojawią się dłuższe. A w wakacje obiecuję, będzie ich więcej i będą dłuższe. ;)

      Usuń
  4. Co za zakońćzenie. Czekam xo

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham <3 ale nieznosze Lucasa xD wiem co sie zdarzy dalej bo mi gadałaś xDD nienawidze cie poprostu xDD ale później bedzie dobrze <3 ;) Dawaj kolejny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :) dawaj następny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musiałam trochę nadrobić:) Ale są świetne:*

    OdpowiedzUsuń